4 kroki rozwoju osobistego, które wzniosą Twój rozwój osobisty na wyższy poziom

Poznaj 4 proste kroki, dzięki którym wzniesiesz swój rozwój osobisty na wyższy poziom. Pokażę Ci świetne połączenie metod, które zapewne już znasz, skoro interesujesz się rozwojem osobistym. Jeśli nie, to naprawdę warto, abyś je poznał/a. 

Do przeczytania:

Dzisiaj pokażę Ci cztery proste kroki, które musi przejść każdy na swojej ścieżce rozwoju osobistego. Od Ciebie zależy, czy wykonasz je wcześniej, czy później. Dzięki wskazówkom, których Ci dzisiaj udzielę, wykonasz wszystkie cztery kroki w wielkim stylu! 

1. Strefa komfortu

Pierwszą rzeczą jaką należy sobie uświadomić oraz uzmysłowić to, jaka jest Twoja strefa komfortu. Czyli w jakiej przestrzeni czujesz się najbezpieczniej. Gdy już to zrobisz, musisz wyjść poza nią, ponieważ prawdziwy rozwój osobisty, wydarza się właśnie poza strefą naszego komfortu.

Jeśli nie wiesz czym jest strefa komfortu, już Ci to wyjaśniam. Wiele osób błędnie rozumie to pojęcie, ponieważ słowo komfort kojarzą raczej z dobrami materialnymi, które zapewniają nam poczucie komfortu. Natomiast nam chodzi o strefę mentalną. Polegającą na uświadomieniu sobie, gdzie jesteś i z jakiego powodu Twoja podświadomość czuje się bezpiecznie. 

Na przykład wyobraź sobie, że masz Malucha, który psuje się notorycznie, ale jest to Twój Maluch, którego znasz i czujesz się w nim bezpiecznie. Jak się psuje to go naprawiasz, w końcu naprawy przy takim samochodzie nie są drogie. Ten maluch, jest odzwierciedleniem Twojej strefy komfortu. Natomiast w pewnym momencie, trzeba będzie powiedzieć, Ja już nie chcę tego Malucha, teraz chcę mieć Volvo.

Następnie trzeba będzie się przesiąść z tego Malucha do Volvo. Większość z nas powie super, zostawia maluch i idzie do Volvo, ale w naszym rozwoju osobistym droga pomiędzy Maluchem, a Volvo może być bardzo długa. Dlatego, że musimy po kolei puszczać, te wszystkie elementy, które trzymają nas przy Maluchu. Powoli i konsekwentnie, aż w końcu zrobi się taka przestrzeń, że będziesz w stanie jeździć Volvo.

Chodzi o to, że prawdziwy rozwój zaczyna się poza naszym komfortem, a nasz komfort bardzo często kończy się tam, gdzie zaczyna się nieznane. Dlatego, że z jakiegoś powodu boimy się nieznanego. Utarliśmy sobie w głowie schemat, że nieznane jest równoznaczne z niebezpieczeństwem, a wcale tak nie jest. Aby ewoluować i rozwijać siebie musimy wchodzić w to nieznane, dzięki temu uaktywniają się instynkty oraz talenty, o których już zapomnieliśmy, a być może nawet ich nie znaliśmy. 

2. Życie przeszłością

Ten punkt, bardzo często wychodzi przy wykonywaniu portretów numerologicznych. A konkretniej w miejscu, w którym chodzi o blokady podświadomości, które zawsze mają swoją przyczynę w przeszłości. Bardzo często ludzie żyją przeszłością i jest to spory problem. Oczywiście warto czasami wrócić do swojej przeszłości i ją zobaczyć, po to by wyciągnąć konstruktywne wnioski. Natomiast, jako Trener Radykalnego wybaczania, powiem Wam, nie przesadzajcie z przesiadywaniem w niej zbyt długo. Popatrzcie, wybaczcie, zostawcie to za sobą i idźcie dalej.

Terapię buduję na tym, co czeka człowieka, a nie na tym, co było. Oczywiście to, co było też jest ważne, ponieważ tam są korzenie tego, czym została zaprogramowana nasza podświadomość. Zwłaszcza w okresie od urodzenia do siódmego roku życia. Doświadczenia w tym czasie, odbijają na naszej podświadomości największe piętno. Z jednej strony nie można żyć tymi doświadczeniami,  z drugiej strony zaś nie wolno ich wypierać, bo to też jest błąd. Czyli sprawdzamy, co się wydarzyło w przeszłości i jeśli nie były to, wzmacniające doświadczenia tylko osłabiające to, odpowiednio je naprawiamy i idziemy dalej, skupiając się na przyszłości.

3. Notowanie myśli

Kolejną ważną rzeczą, jest notowanie swoich myśli. Polecam to, każdemu. Znam bardzo dużo narzędzi do pracy z świadomością, podświadomością oraz energiami więc wiem, że naprawdę bardzo ważną rzeczą jest, aby obserwować swoje myśli. Uwielbiam, gdy klienci przychodzą do mnie na sesję z zeszytami, w których notują swoje myśli. Dzięki temu wiemy jakie one są, zatem wiemy jak z nimi pracować. W momencie, gdy nie wiemy co w nas jest, ponieważ tego nie zaobserwujemy, nie możemy skutecznie z tym działać więc notuj swoje myśli, a znacząco przyspieszysz swój rozwój osobisty.

4. Sabotowanie siebie 

Ostatnim krokiem, jest zaprzestanie sabotowania siebie samego. Gdybyśmy my sami, nie stawiali sobie, żadnych blokad, żadnych przeszkód, gdybyśmy żyli w zgodzie ze sobą i naprawdę dbali o siebie to, nie mielibyśmy żadnych problemów. Niestety tak nie jest, dlatego, że istnieje nasz wewnętrzny krytyk, który mówi że jesteśmy za grubi lub za chudzi, że mamy zbyt żółte zęby, że nasze włosy mogłyby być dłuższe. Zwłaszcza bardzo krytyczny, jest wewnętrzny krytyk ciała kobiety, który jest zatrudniony na cały etat i zawsze wynajdzie coś, do czego się przyczepi.

Niestety kobiety, stanowczo za dużo czasu spędzają na tym, żeby ocenić swój wygląd. Byłam kiedyś na szkoleniu, na którym się dowiedziałam, że najbardziej zakompleksione na temat swojego wyglądu, są modelki. Także, to powinno dać nam wszystkim do myślenia, że nawet istoty, które zarabiają tym jak wyglądają, mają kompleksy. W powyższych przykładach, poszłam w stronę ciała, bo to najbardziej widać. Natomiast bardzo często, sabotujemy siebie Tam, gdzie działa nasz wewnętrzny krytyk, który mówi, że nie dasz rady. Który mówi, że sobie nie poradzisz oraz przypomina Ci, jakieś rzeczy z dzieciństwa, czy z przed paru lat.

Posumowanie:

Cztery rzeczy, o których dzisiaj powiedziałam są fundamentami Twojego rozwoju osobistego. Są to rzeczy, które trzeba robić regularnie, bo przyszłość jeszcze się nie wydarzyła, a przeszłość wydarza się co chwila. tak Przeszłość jest ogromna i nie ma sensu, jakoś się nią wybitnie zajmować. Oczywiście trzeba po wybaczać oraz zobaczyć, jakie tam były relacje. 

Pierwszy etap, to wychodzenie poza strefę komfortu, czyli zostawiamy rzeczy, do których jesteśmy bardzo przyzwyczajeni, ale które nam nie służą. Drugi etap to,  zaprzestanie życia przeszłością. W trzecim etapie, uważamy I zapisujemy to, co myślimy. Czwarty i ostatni etap to, zwolnienie  wewnętrznego krytyka. Kochani, te cztery kroki robimy codziennie, aż w końcu zauważymy, że jest nam ze sobą dobrze lub będziemy mogli o sobie powiedzieć, że jesteśmy naprawdę fajni.

Komentarze

Wyślij Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może zainteresuje Cię też